niedziela, 24 października 2010

Español

Jest coś niesamowitego w nauce języków. Nie można lepiej zrozumieć sytuacji obcokrajowca niż zacząć uczyć się jego języka. Hiszpański nie ma zmysłowości francuskiego ani melodyjności włoskiego. Jest jednak najbardziej seksowny. Po francusku masz ochotę mówić by mężczyzna cię pieścił, po włosku by się z tobą kochał namiętnie tu i teraz, a hiszpański brzmi tak jak byś chciała by cię zerżnął. Po prostu :)

Warto przyjrzeć się jego namiętności i dwuznaczności.  Czasownik "querer" znaczy kochać ale także chcieć. Mówiąc, że czegoś chcesz prawie dajesz do zrozumienia, że to kochasz. To ciekawe jak często mylimy te pojęcia, czasami chcemy czegoś tak bardzo, że już mamy wrażenie, że to kochamy a czasami kochamy i wmawiamy sobie, że dalej tego chcemy. Choć nasze pragnienie spowodowane jest brzydszą siostrą miłości nazywaną przywiązaniem. Innym fantastycznym przykładem jest "tocar" znaczy to grać a zarazem dotykać. Czasem kiedy dotykasz ciało drugiej osoby czujesz się jakbyś grała na instrumencie(i proszę o wyzbycie się w tym miejscu wszystkich obrzydliwych skojarzeń z fujarkami). Moim przypisem zepsułam nastrój, ale chciałam powiedzieć, że "tocar" jest dla mnie idealnym określeniem na pieszczoty z osobą, którą kochasz. Kiedy wiesz, który klawisz musisz nacisnąć aby wydobyć odpowiedni dźwięk. "Sentir" zawiera w sobie znaczenie czuć i żałować. Ile razy żałujesz tego co czujesz? A ile razy czujesz, że żałujesz?

Ktoś może stwierdzić, że ta mnogość znaczeń utrudnia komunikację, ale według mnie kontekst dostatecznie wyjaśnia sprawę a możliwość powiedzenia tych samych rzeczy jednym słowem jest czasem po prostu smaczkiem i pikanterią.


ps. Jeżeli kiedykolwiek poczujesz chęć zbluzgania kogoś kto cię okłamał nazwij go (przynajmniej w myślach) MENTIROSO -> niby znaczy kłamca ale brzmi jakoś namiętnie :)

http://www.youtube.com/watch?v=QRArD_Lh3lU&feature=related <- POWIEDZ, ŻE TO NIE JEST SEKSOWNE!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz